Tak, zakochałam się. Chyba... drugi lub pierwszy raz w życiu tak całkiem poważnie i na serio się zakochałam. Ale należę do osób zazdrosnych. Ta Osoba z kimś się związała, co było dla mnie ciosem, choć i tak nie dawałam sobie żadnych szans. A teraz... Mam chore urojenia, że każdy jest dla Niej ważniejszy ode mnie. Nie raz tłumaczyła mi, że nie jestem dla niej nikim.
Dopiero, gdy powiedziała mi, że jestem dla niej przyjaciółką... Tzn. siostrą, zrozumiałam. Chociaż nadal mam te dziwne wizje w głowie, to czuję, że jednak nie jestem dla niej zerem. Chociaż kto wie, co strzeli mi do łba za kilka dni.
Czuję się fatalnie. Mam ochotę się poddać.
przeszywający wrzask
naprężona spirala i trzask
część wyleciała w próżnię
tak jak ja
dostrzegłam tylko zarys szmaragdowych oczu
i zaniosłam się bezdennym szlochem
moje otoczenie to jakby próżnia
tylko piękny kolor oczu świeżego szmaragdu
kosmyki czerwonych rozwianych włosów
trzyma
syrena oczarowana
przywołuje mnie
znów
co tak krzyczy?
to moje serce
na sznurku egzystencji
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz