W moim życiu jest kilka osób, które lubię, które - mam nadzieję - mnie również lubią i szanują. Ale jedną z tych osób mimo woli obdarzyłam uczuciem... O czym opowiem następnym razem.
To tyle, gwoli wstępu.
Dodam jeden ze swoich wierszy.
chropowatym językiem wyznaczam linię
linię śmierci
na platynowym kobiercu
z lśniącą bruzdą na ręce oznajmia
że jad ofiary już czeka...
...czeka, by zbawić nas
zbawić nas
Taki ot, sobie krótki.